Spotkanie z Marcinem Jakimowiczem

Od wielu lat zmagam się z ciężką i przewlekłą chorobą układu krwionośnego, która uniemożliwia normalne życie. Na samym początku choroby popadłam w depresję i nic mi nie pomagało, aż do czasu wizyty księdza z mojej parafii, który przyniósł mi czasopisma. Nie miałam nic do stracenia. Poczytałam i nabrałam nadziei. Zaczęłam nowe życie.

Marcin Jakimowicz na rekolekcjach w mojej parafii

redaktor Marcin JakimowiczRozpoczęłam nowy rozdział życia, a to dzięki Marcinowi Jakimowiczowi – wspaniałemu redaktorowi, który potrafi tak wspaniale pisać o Bogu, o wierze i o nadziei. Jest on osobą niezwykle doświadczoną, ponieważ sam przechodził różnego rodzaju kryzysy, ale po jakimś czasie dalej się podnosił. Pisał w swoich czasopismach, o ludziach takich jak ja! Dlatego tez ucieszyłam się, kiedy to redaktor Marcin Jakimowicz miał wystąpić, jako gość specjalny na rekolekcjach u mnie w parafii. Wiedziałam wówczas, że to wydarzenie nie może mnie ominąć. Z wielką chęcią go posłucham i wezmę sobie do serca jego słowa, które dodadzą mi jeszcze więcej sił do życia. I nie myliłam się. Redaktor mówił z wielkim uczuciem o miłości do Boga. Na pierwszy rzut oka było widać, iż jest skromnym człowiekiem, który traktuje ludzi sprawiedliwie. W końcu sam doświadczał kryzysu wiary. Jego opowieści sprawiły, że zaczęłam poważnie się zastanawiać nad kwestiami filozoficznymi. Dziś śmiało mogę stwierdzić, że wierzę w Boga. Wierzę, że istnieje coś poza życiem ziemskim i zdaję sobie sprawę z tego, że życie ludzkie nie jest życiem ostatecznym.

Bóg jest dziś obecny w moim życiu. Daje mi to siłę w chorobie, która doświadcza. Wiem, że jest to próba wiary, ale nie poddaję się. Staram się żyć zgodnie z własnym sumieniem oraz dziesięcioma przykazaniami. Stałam się bardziej cierpliwa, a co ważniejsze – lepsza dla ludzi.