Studiowanie i praca przy sprzedaży okien

Praca i studia z osobna nie są trudne, ale jeśli chce się to połączyć, to można mieć prawdziwy problem. Ja znalazłem się swego czasu w sytuacji, w której nie miałem innego wyboru – albo mogłem pracować i studiować, albo nie miałbym się z czego utrzymać na studiach.

Okna mnie zaciekawiły

oknaPostanowiłem poszukać pracy, która nie byłaby ciężka, tak, bym pomimo wykonywania jej miał chęć na naukę. Udało mi się znaleźć dokładnie taką pracę, jakiej potrzebowałem. Sprzedawanie okien w sklepie w centrum Katowic okazało się być strzałem w dziesiątkę. Ruch nie był zbyt duży, okna nie były skomplikowanym tematem, dlatego w moment nauczyłem się wszystkiego czego potrzebowałem wiedzieć. Przez większość czasu sklep był pusty, co dawało mi bardzo dużo czasu na naukę na zajęcia. Z czasem jednak zacząłem angażować się coraz bardziej i bardziej aż wreszcie stałem się ekspertem w dziedzinie okien. Po około pół roku wiedziałem już wszystko na temat tego czym są, a czym nie są okna PCV, oraz generalnie jakiekolwiek solidnie wykonane okna z Wodzisławia. Choć początkowo nie planowałem aż tak się angażować, wkrótce sprzedawanie jak największej ilości okien stało się moim wyzwaniem. Każdego miesiąca starałem się poprawiać moje wyniki i porównywałem je do tego, co udało mi się zrobić poprzednim razem. Okna w pewnym momencie zaczęły schodzić ze sklepu z taką prędkością, że dostawcy nie nadążali z przywożeniem nowego towaru. Gdy tylko ktoś zapytał mnie na przykład o okna PCV, to o tych właśnie oknach potrafiłem mówić przez całą najbliższą godzinę. Szef zauważył moje dobre wyniki i postanowił mianować mnie swoim zastępcą.

Po ukończeniu studiów zaangażowałem się w okna kompletnie. Firma ze mną na stanowisku zastępcy naprawdę rozkwitła – sprzedawaliśmy znacznie więcej okien niż gdy mnie nie było. Czułem, że robię coś co ma sens.